Dama z żurnala. Stroje z lat 1820 – 1900 z kolekcji Anny Moryto w nowosolskim muzeum.

Opublikowane: 07 listopad 2017.

Dnia 17 listopada 2017 r. o 17-tej (piątek) Muzeum Miejskie zaprasza na otwarcie niecodziennej wystawy historycznego ubioru.

dama z żurnala 2Dziś ubranie przestało sygnalizować otoczeniu, kim jesteśmy i czym się zajmujemy. Dziś wszystko się ze sobą łączy – ciężkie buciory z powiewną sukienką, spódnice ze spodniami. To nie tylko postmodernistyczny chaos, ale poczucie, że to, z jakiej pochodzę rodziny, kim jestem z zawodu, to moja sprawa. W XIX wieku kultura mieszczańska zmieniła rolę kobiety – zadania rodowe i mariażowe zastąpił wzór pani domu, strażniczki rodziny, cnotliwej mieszczanki. Strój z jednej strony obrazował wymogi poświęcenia się, by dosięgnąć ideału (sznurowana figura), z drugiej – obrastał wymogami elegancji, dobrego smaku, dobrego gustu. Od XIX wieku ubiór mieszczański niesie cały zestaw cech już nie dobrego urodzenia, ale dobrego wychowania. Schludność, obyczajność, skromność, wyczucie formy, umiejętność ubrania się powabnie, ale nie ponętnie, tak by podkreślić urodę, a nie dać mężczyźnie „powodu”.

 

Dnia 17 listopada 2017 r. o 17-tej (piątek) Muzeum Miejskie zaprasza na otwarcie niecodziennej wystawy historycznego ubioru. Wystawionych zostanie 19 kompletnych sukien pochodzących z XIX wieku, karty z żurnali modowych, które rozpowszechniły się właśnie w wieku XIX, oryginalne wykroje z tego okresu. Wszystkie stroje pochodzą z największej w Polsce kolekcji prywatnej pani Anny Moryto ( XIXGallery ), która przez fascynację historią sztuki użytkowej stała się obecnie cenioną konsultantką w tej dziedzinie.

Wystawę koniecznie zobaczyć trzeba - zachowane stroje z lat 1800-1900 są bardzo rzadkie i właściwie w Polsce niedostępne w handlu antykwarycznym. Niewiele mają też w swoich zbiorach muzea polskie, a wyciągają je z muzealnych magazynów bardzo niechętnie i rzadko. Wystawienie do publicznego oglądu zawsze jest trochę niebezpieczne ze względów konserwatorskich, trzeba zapewnić ochronę przed zmianami wilgotności, przed światłem, kurzem i brudem, no i przed zwiedzającymi, którzy marzą o dotknięciu 200-letniego jedwabiu czy aksamitu. Pani Moryto wypożycza swoją kolekcję na wystawy, ale ich ilość jest limitowana, konieczne jest spełnienie też w przestrzeni wystawowej właściwych wymogów konserwatorskich.
Zobaczymy: stroje spacerowe i wizytowe, toalety balowe, suknie na specjalne okazje, tj. żałobną i świetnie zachowaną suknię ślubną. Dwie niedawno zakupione przez kolekcjonerkę suknie jeszcze nigdzie nie były wystawiane – w Nowej Soli będzie ich „debiut”. Podczas otwarcia wystawy obecna będzie właścicielka kolekcji – to ona „oprowadzi” nas po wystawie tematyczną prezentacją multimedialną.
Ciekawe będzie również zerknięcie na to, co znajdowało się kiedyś pod damską sukienką, bo ubierane w zrekonstruowane stroje z 1882 roku będą kobieta i mężczyzna. Muzeum zamówiło taki komplet strojów, przeznaczony na wystawę XIX-wiecznych wnętrz mieszczańskich. Zostały uszyte oczywiście w pracowni Stroje z Pasją Anny Moryto.

Na wernisaż (otwarcie wystawy) wstęp jest zawsze nieodpłatny, nie są konieczne również imienne zaproszenia. Wejść, posłuchać i popatrzeć może każdy. Skorzystajmy z tego, bo choć wystawa potrwa do 15 stycznia 2018 roku na wernisażu zawsze dowiemy się więcej, spotkamy artystę, wypytamy kolekcjonera, poznamy tych, których interesują podobne jak nas tematy.